Wrześniowa podróż – Karpacz (Karkonosze), Praga (Czechy)
Wrześniowa podróż – Karpacz (Karkonosze), Praga (Czechy)
Tradycyjnie już od kilku lat uczniowie Szkoły Podstawowej w Sworach podczas wrześniowych wyjazdów poznają urokliwe miejsca naszej ojczyzny, jak również państw sąsiadujących z nami.
W bieżącym roku p.Barbara Konkol i p.Iwona Gałamaga oraz p.Monika Kiryluk zorganizowały pęciodniowy wyjazd w Karkonosze i do Czech.
…. 07.09.2015r. o godzinie 5:10 zaczęła się nasza 5 – dniowa przygoda. Wszyscy byliśmy zaspani, ale podekscytowani. Kiedy przyjechał nasz autobus pan Andrzej (kierowca) zapakował nasze bagaże, wskoczyliśmy do autobusu i zaczęła się nasza ponad 10 godzinna podróż. Oczywiście były przystanki numer 1 lub numer 2
byliśmy też w McDonaldzie na obiedzie. Tradycyjnie oglądaliśmy bardzo ”interesujące” bajki oraz karaoke (przez które straciliśmy chwilowo głos i ogłuchliśmy). O 15:00 dojechaliśmy do Wrocławia do ZOO . Były tam wspaniałe zwierzęta, ale najfajniejsze było Afrykarium, a tam cudowne ryby, ptaki, foki, hipopotamy i tropikalne rośliny. Oczywiście nie obyło się bez licznych zdjęć a dowcip o „japońskiej wycieczce” pani Iwony powalił każdego
Ciekawostką był wspaniały tunel wodny i pływające nad nami rekin. Do hotelu w Karpaczu dojechaliśmy na godzinę 20:00. Byliśmy nieco zmęczeni, ale pokoje poprawiły nam humory. Drugiego dnia byliśmy wypoczęci i gotowi do następnej przygody. O godzinie 8:00 mięliśmy śniadanie, dostaliśmy suchy prowiant i spotkaliśmy się z naszym super przewodnikiem, p. Krzysztofem Jeleniewskim, który nazywał nas: „Aniołkami”
Wyruszyliśmy w podróż do” Skalnego miasta” w Czechach. Skały te przypominały przeróżne przedmioty, zwierzęta albo ludzi. Zobaczyliśmy m.in. krzesła, stoły, kufle, rękawiczkę i różne inne piękne rzeczy. Był tam nawet mały wodospad. Po pokonaniu ogromnej liczby schodów czekała na nas niespodzianka – spływ tratwą i flisak, który nam opowiadał różne śmieszne historie związane z bajkami czeskimi. Niestety musieliśmy już wracać do Polski, a tam kolejna przygoda!!! A mianowicie Park Wodny Tropicana w Hotelu Gołębiewskim. Zabawa była świetna! Można było zjeżdżać na dwóch różnych zjeżdżalniach, pójść na „cebulę”, pobawić się w piasku i brodziku dla dzieci lub w głębszym basenie. My dziewczyny z 5 klasy przyznajemy się do zabawy w piasku
Po opuszczeniu basenu wróciliśmy do naszego hotelu, ale chyba wszyscy długo nie mogli zasnąć, bo słychać było odgłosy zabawy. Rano pobudka była trochę wcześniej i wyjazd do Jaskini Niedźwiedziej. Było tam strasznie zimno i chwilami ciemno, ale za to dowiedzieliśmy się wiele ciekawych rzeczy. Potem pojechaliśmy do twierdzy w Kłodzku. Na początku byliśmy w labiryntach czyli w korytarzach wojennych. Niektóre były tak małe, że ledwo się tam zmieściliśmy. Później pani przewodnik oprowadzała nas po twierdzy i opowiadała o życiu tamtejszych żołnierzy. Przedostatniego dnia wstaliśmy najwcześniej, bo czekało nas zwiedzanie Pragi. W Pradze było cudownie!!! Piękna katedra, Most Karola oraz inne piękne zabytki. Oczywiście był czas na zakupy, mogliśmy wydać nasze korony czeskie na ciekawe pamiątki. Zanim się spostrzegliśmy musieliśmy już wracać. Było nam trochę przykro Ostatniego dnia byliśmy w złych humorach, bo niestety musieliśmy już wracać. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do zamku w Książu oczywiście dopytywaliśmy o „złoty pociąg”, ale pani przewodnik nie chciała nam nic zdradzić. Wyruszyliśmy w drogę powrotną. Do domu dojechaliśmy o godzinie 1:00 w nocy trochę zmęczeni, a trochę szczęśliwi, że wiemy więcej. Najbardziej podobały nam się zabawy w hotelu oraz wszystkie inne atrakcje.
Wycieczka była wspaniała i chcemy takich więcej!!! 
Pozdrawiamy:
Oliwka, Milena, Ola, Martyna W. –klasa V
Lucyna – klasa VI
Serdeczne podziękowania składamy:
p.Helenie Wasilewskiej prezes Banku Spółdzielczego w Białej Podlaskiej
p.Dariuszowi Furmaniukowi – ADF „Doradcy Ubezpieczeniowi”









